Pod pozorem zapłaty za operację w szpitalu, Romowie poprosili bielszczanina o wymianę dolarów na złotówki. Ale zamiast zielonych banknotów 78-latek dostał papier toaletowy i kawałki chleba. Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 13.00. Romowie, jadąc samochodem ulicą Ratuszową, zaczepili 78-latka. Poprosili go o wskazanie drogi do Szpitala Wojewódzkiego pod Szyndzielnią. Kierowca obiecał za to 20 dolarów. Na dowód tego, że posiada pieniądze wyjął z kieszeni zwitek banknotów. 78-latek dał się przekonać. W samochodzie, w którym podróżowali jeszcze kobieta i mężczyzna, bielszczanin usłyszał historię o koledze Romów, którego czeka ciężka i kosztowna operacja. Oszuści przekonywali, że jadą do szpitala zapłacić za leczenie, ale mają tylko dolary, które chcą wymienić. Po wskazaniu drogi do szpitala, wspólnie ze sprawcami, pojechał do swojego mieszkania. Najstarszy z Romów wyjął zwitek dolarówek i schował go do żółtej torebki, którą przekazał 78-latkowi. Bielszczanin wyjął z szafki 3700 złotych i dał oszustowi. Romowie obiecywali wrócić wieczorem i dać 5 tysięcy złotych w zamian za pomoc. Gdy wyszli, a mężczyzna otworzył torebkę, okazało się, że znajduje się tam jedynie zwitek papieru toaletowego i kawałki chleba.


Źr. Dziennik Zachodni