Z ustaleń Enionu Beskidzkiej Energetyki SA wynika, że tak. Firma złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa kradzieży prądu w mieszkaniu Jana M. Ta na razie bada sprawę. Sprawa trafiła do żywieckiej prokuratury 10 stycznia. Kazimierz Szypuła, rzecznik prasowy Beskidzkiej Energetyki potwierdza, że dokumenty świadczące o możliwości kradzieży wraz ze zdjęciami zostały przekazane organom ścigania.

Źr. Dziennik Zachodni