Wczoraj około godziny 19.00 funkcjonariusze otrzymali informację, że ulicą Cieszyńską przemieszcza się Honda koloru czerwonego, którą z miejsca włamania uciekają dwaj sprawcy. Na wysokości ronda policjanci zauważyli ten pojazd. Kierowca jechał wprost na radiowóz, chcąc doprowadzić do zderzenia. Policjantom na szczęście udało się uniknąć zderzenia i rozpoczęli pościg za uciekinierami ulicami Sobieskiego, Wyspiańskiego i Modrzewskiego. Sprawcy przez Plac Lutra wjechali pod prąd w jednokierunkową ulicę Orkana, a przed skrzyżowaniem z ulicą Słowackiego zablokował ich inny samochód. Kierowca i pasażer Hondy wybiegli z pojazdu i uciekali pieszo. Policjanci szybko zatrzymali obu włamywaczy. Ponieważ szarpali się i usiłowali zbiec z miejsca zdarzenia funkcjonariusze obezwładnili ich używając siły fizycznej i kajdanek. Włamywaczy przewieziono do policyjnego aresztu, a ich pojazd zabezpieczono na parkingu strzeżonym. Podczas przeszukania Hondy policjanci odnaleźli przedmioty pochodzące z włamania do mieszkania przy ulicy Spółdzielców, między innymi komputer przenośny - laptop i aparat fotograficzny.

Jak wstępnie ustalono, to nie jedyne włamanie, którego sprawcy dopuścili się w ostatnim czasie. Obaj byli już karani za podobne przestępstwa. Henryk G. zatrzymany został przez policjantów komisariatu I przed dwoma tygodniami w wyniku żmudnych i czasochłonnych czynności operacyjnych. Wówczas odzyskano część skradzionych przedmiotów pochodzących z włamań do mieszkań, których sprawca ten dopuścił się na przełomie listopada i grudnia 2007 roku. Odnaleziono między innymi sprzęt RTV, biżuterię, markowe alkohole i perfumy oraz telefony komórkowe. Zabezpieczono także łomy i kilkanaście par gumowych rękawiczek, które zatrzymany wykorzystywał w trakcie włamań. Ustalono, że sprawca włamywał się do mieszkań na bielskich osiedlach, a także w Czechowicach-Dziedzicach. Jego łupem padały jedynie wartościowe przedmioty, a z procederu tego uczynił sobie stałe źródło dochodu.

W październiku 2007 roku Henryk G. wyszedł z zakładu karnego, gdzie spędził 1,5 roku w związku z włamaniami, których dopuścił się przed dwoma laty. W sumie, w więzieniu włamywacz spędził kilkanaście lat swojego życia. Po przednim zatrzymaniu go przez policjantów, w dniu 18.01.2008 roku sprawcę doprowadzono do Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu. Prokurator nie przychylił się do wniosku Policji i polecił zwolnić zatrzymanego. Henryk G. twierdził wtedy, że jest ciężko chory, a na 30.01.2008 roku ma zaplanowaną poważną operację nóg.

Jutro zatrzymani doprowadzeni zostaną do Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej. Policjanci będą wnioskować o zastosowanie wobec nich tymczasowego aresztu. Za przestępstwa, których Henryk G. dopuścił się w ostatnim czasie grozi mu kara 15 lat pozbawienia wolności. Odpowie za nie w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa.

Źr. KMP Bielsko-Biała