W weekend w Szczyrku odbyły się egzaminy dla chętnych do służby w górach. Ratownicy chcą wiedzieć, z kim mają do czynienia, dlatego każdy zainteresowany musiał mieć poręczenie dwóch goprowców. Zgłosiło się blisko 30 osób w wieku od 18 do 35 lat, każda z zaświadczeniem lekarskim o dobrym stanie zdrowia. Pierwszym sprawdzianem była jazda na nartach na zboczach Skrzycznego. - Tego sprawdzianu nie przeszła jedna trzecia kandydatów - mówi Jerzy Siodłak, naczelnik Beskidzkiej Grupy GOPR-u. Po południu ci, którzy przeszli sprawdzian narciarski, egzaminowani byli z teorii - m.in. topografii gór, zasad udzielania pomocy medycznej. Kilkanaście osób, które pomyślnie przeszły weekendowy egzamin, zostało ledwo oficjalnymi kandydatami na ratowników GOPR-u. Czeka ich teraz co najmniej dwuletni staż, przynajmniej 120 godzin w roku będą spędzali na dyżurach w beskidzkich goprówkach.

Źr. Gazeta Wyborcza