Mężczyźni w biały dzień okradli sklep przy ul. Jutrzenki. Jeden z nich przytrzymywał otwarty plecak, do którego drugi błyskawicznie pakował towar. W ten sposób wynieśli kawę i herbatę o wartości 297 zł. Kilka dni wcześniej w sklepie przy ul. Grunwaldzkiej ich łupem padło 100 czekolad o wartości 300 zł. Bezpośrednio po kradzieży mężczyźni wychodzili na parking przed sklepem i oferowali skradziony towar po zaniżonej cenie. Złodzieje trafili do policyjnego aresztu. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

- Przestrzegamy przed zakupem artykułów niewiadomego pochodzenia, których cena może wzbudzać podejrzenie, że został skradziony. Sprawcy dopuszczają się wówczas przestępstwa paserstwa bez względu na wartość odkupionego od złodzieja towaru - mówi Elwira Jurasz.

Źr. Dziennik Zachodni