Izba Przyjęć pomaga pacjentom z całego regionu. Od Kęt, poprzez Szczyrk do Cieszyna. Po zamknięciu ambulatorium w Szczyrku, 90 procent pacjentów, np. z kontuzjami narciarskimi, przyjeżdża do Szpitala Wojewódzkiego.  Skutek - straty szacowane na 5 tys. złotych dziennie. Dyrektor mówi, że toczą się rozmowy z Funduszem, ale to bardziej walka niż negocjacje. Niewykluczone, że odda sprawę do sądu. NFZ twierdzi, że kontrola zawartego kontraktu nie wykazała nieprawidłowości i "wszyscy muszą się dzielić biedą służby zdrowia". Zasady finansowania oddziałów ratunkowych we wszytkich szpitalach są podobne. Obie strony zgodne są tylko w jednym. Uzdrowić sytuację może tylko zmiana zasad finansowania służby zdrowia.

Źr. Radio Bielsko