Z kolei w centrum handlowym przy ulicy Mostowej sprawca okradł mieszkańca Szczyrku. Z tylnej kieszeni jego spodni wyjął portfel z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 500 złotych. Ofiarą kieszonkowców padła również bielszczanka podróżująca autobusem relacji Nysa - Nowy Sącz. Z jej torebki zginął portfel, a wraz z nim dokumenty, karty kredytowe i bankomatowe oraz pieniądze w kwocie tysiąca złotych.

Złodzieje grasują też w bielskich lokalach - ich ofiarami w ostatnim czasie padło aż pięć osób. W lokalu przy Placu Fabrycznym złodziej wykorzystał chwilową nieuwagę klientki i skradł jej torebkę z dokumentami, kartą bankomatową i gotówką w kwocie 300 złotych. Ofiarą kieszonkowca padł też klient klubu rozrywkowego przy ulicy 3 Maja. Z kieszeni jego marynarki skradziono portfel i dokumenty. W lokalu przy ulicy Podcienie łupem złodzieja padł i płaszcz i torebka z pieniędzmi w kwocie 850 złotych, które niefrasobliwa właścicielka zajęta zabawą pozostawiła przy stoliku.

Sprawcy są bezwzględni, grasują także w szpitalach okradając pacjentów. W szpitalu przy ulicy Wyspiańskiego złodziej wykorzystał nieuwagę jednego z pacjentów. Niespostrzeżenie wszedł do sali chorych, skąd skradł portfel z dokumentami i pieniędzmi. Do podobnego zdarzenia doszło w szpitalu w Bystrej. Dlatego apelujemy do pacjentów - podczas pobytu w szpitalu wartościowe przedmioty lepiej przechować w szpitalnym depozycie!

Łupem sprawców stają się też wartościowe przedmioty pozostawione w samochodach. Przeszkodą nie są wówczas zamknięte drzwi pojazdów, w których lekkomyślni pokrzywdzeni pozostawiają torby, torebki, saszetki i inne cenne rzeczy. W sobotę około godziny 18.30 włamywacz wybił szybę w tylnych drzwiach BMW i skradł laptopa o wartości 2500 złotych, pozostawionego przez właściciela na tylnej kanapie.

Źr. KMP Bielsko-Biała