Pilsko skurczyło się dla narciarzy
Pilsko to jeden z największych ośrodków narciarskich. Jest najwyżej położony w Beskidach i na niektórych jego trasach można jeździć do późnej wiosny. Jednak narciarze, którzy przyjeżdżają w tym sezonie na Pilsko, są mocno zdziwieni. Zniknął bowiem jeden z najbardziej lubianych wyciągów - środkowa "ósemka" prowadząca z Hali Miziowej na Kopiec, czyli w podszczytowe partie Pilska. Okazuje się, że "ósemkę" zlikwidowano w efekcie orzeczenia wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sprawę do sądu wnieśli ekolodzy, którzy stwierdzili, że część działających na kopule Pilska wyciągów wybudowano nielegalnie, bez odpowiednich zezwoleń. Sąd przyznał im rację i nakazał rozebranie dwóch z nich: "ósemki" oraz "dziewiątki", czyli darmowych talerzyków, które pomagały narciarzom dostać się z Buczynki w kierunku Hali Szczawiny ("dziewiątka" została już legalnie odbudowana).
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 896 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›