Lepsze drogi
Dobra wiadomość dla kierowców. Będą pieniądze na budowę wiaduktu na ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej. – Ta inwestycja ma znaczenie nie tylko dla ruchu lokalnego, ale także dla przemieszczających się z południa na północ – podkreśla prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult.
O tym, że Bielsko-Biała otrzyma dotację na budowę wiaduktu na ul. Wyzwolenia, już raz informowano. Potem jednak okazało się, że tych pieniędzy nie ma. Czy tym razem może być podobna sytuacja?
Już blisko dwa lata temu zapewniano nas, że otrzymamy dotację na budowę tego wiaduktu. Ówczesne Ministerstwo Infrastruktury nie dotrzymało jednak obietnicy. Po raz kolejny szansa na dofinansowanie przebudowy tej ważnej arterii pojawiła się na początku tego roku. Okazało się jednak, że w Regionalnym Programie Operacyjnym, z którego miały pochodzić środki, nie były uwzględnione drogi krajowe. A wiadukt powstanie właśnie na „krajówce”. Dlatego też dotację dla naszego miasta zakwestionowała Bruksela. Dopiero w kolejnych negocjacjach z Unią Europejską, w które bardzo zaangażował się marszałek Janusz Moszyński, udało się wprowadzić do Regionalnego Programu Operacyjnego możliwość dofinansowania inwestycji na drogach krajowych. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda nam się ogłosić przetarg na budowę wiaduktu przy ul. Wyzwolenia. Uważam, że to jest nasz ogromny sukces.
O jakiej inwestycji mówimy?
Według kosztorysu budowa wiaduktu na Wyzwolenia kosztować będzie 104,4 mln zł. Z tego ze środków unijnych pochodzić będzie 86 mln zł.
Jak ważna jest to inwestycja?
Choć jest to droga krajowa, to jest to bardzo ważny ciąg komunikacyjny dla naszego miasta. Teraz ul. Wyzwolenia przedzielają tory kolejowe, które są bardzo często zamknięte. Tymczasem w tym rejonie jest zgrupowany przemysł, jest wiele instytucji, do których przez ten przejazd jest trudno dotrzeć. Z drugiej strony droga ta jest niezwykle ważna dla przemieszczających się z południa na północ. Myślę, że po zbudowaniu wiaduktu odciążony zostanie środek miasta. Planowany wiadukt będzie liczył ok. 400 m długości i będzie ważnym elementem krajobrazu Bielska-Białej.
Wspomniał Pan o odciążeniu środka miasta, które w tej chwili jest zakorkowane. Kierowcy są w stanie zrozumieć problemy wynikające z remontów, ale irytuje ich, że na niektórych odcinkach, gdzie powinny być prowadzone roboty, nie ma drogowców.
Chciałbym, aby najważniejsze prace w centrum zostały wykonane do końca października, choć termin zakończenia całej inwestycji przewidziany jest na koniec kwietnia przyszłego roku. Chcemy, aby do końca października został położony asfalt. Podobnie jak wielu kierowców bardzo źle oceniamy wykonawstwo. Niemal codzienne prowadzimy rozmowy z firmą, która wygrała przetarg, zwracamy uwagę, że na niektórych odcinkach nie pracują brygady. Mimo takiej oceny na dziś termin wykonania prac nie jest zagrożony. Teraz prowadzone są prace w najtrudniejszym miejscu, bo w ścisłym centrum. Ale ul. Bystrzańska jest już oddana do użytku. Zmotoryzowani mogli zauważyć, że prowadzone są prace w rejonie byłej SP 5. Choć tego budynku nie możemy zburzyć i tak w tym miejscu powstanie dodatkowy pas ruchu. Dzięki temu w obu kierunkach będziemy się poruszać dwoma pasami. Zniknie wąskie gardło, które utrudniało ruch w tym rejonie. Przebudowany zostanie także układ komunikacyjny w rejonie powstającej nowej Sfery. Zmian będzie tak dużo, że trudno je teraz wymienić, ale dla przykładu powiem, że jadący od strony Wyzwolenia ul. Piłsudskiego będą mogli skręcić w lewo w kierunku DH Klimczok, co teraz niemożliwe.
Dziękuję za rozmowę.
Autor: Piotr Strzelecki



Klauzula informacyjna ›