Bielska policja zatrzymała dwóch sutenerów- ojca i syna. Mężczyźni są podejrzani o czerpanie korzyści majątkowych z prostytucji uprawianej przez pięć kobiet. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 3 lat. 44-letni mieszkaniec Kóz jest właścicielem dwóch mieszkań w Bielsku-Białej. Oba wynajmował prostytutkom. Bielszczanki, w wieku od 19 do 24 lat, w zamian za mieszkanie i ochronę, oddawały sutenerom 40 proc. zysku od każdego „klienta”. Każda miała własny zeszyt, w którym zapisywała klientów i kwotę, jaką od nich otrzymywała. Sutenerzy zarabiali miesięcznie ok. 4-5 tysięcy zł od jednej kobiety. Proceder trwał od początku roku. Policja zabezpieczyła mienie zatrzymanych, m.in. dwa luksusowe samochody. Młodszy mężczyzna odpowie także za wymuszenie rozbójnicze.