Pogranicznicy, którzy zatrzymali ich w Kamesznicy, ustalili, że mężczyźni nie mieli dokumentów zakupu tego, co zostało z auta. Na domiar złego, w ocenie dyżurnego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach, tak bardzo uszkodzony, spalony pojazd jest... odpadem w rozumieniu ustawy o odpadach. A według przepisów składowanie, przerabianie lub przewożenie odpadów, czy substancji zagrażających środowisku oraz sprowadzanie odpadów z zagranicy jest przestępstwem. Mężczyźni odpowiedzą więc za nielegalne przewiezienie do Polski odpadów. Swoją drogą - ciekawe co mieli zamiar z wrakiem dwaj mieszkańcy Mazowsza zrobić. Wyklepać?

Źr. Radio Bielsko