Teraz w ogóle nie rozmawiają z siostrami, bo mają na głowie lekarzy i to im w pierwszej kolejności podnoszą płace. A pielęgniarki też chcą więcej zarabiać, bo ich zarobki są głodowe. Zgodnie z postulatami OZZPiP pielęgniarka rozpoczynająca pracę miałaby pensję w wysokości jednej średniej krajowej brutto, po 5 latach pracy - 1,5 średniej krajowej, po 10 latach - 1,75 średniej krajowej. Siostry oddziałowe miałyby zarabiać dwie średnie krajowe, a zastępca dyrektora ds. pielęgniarstwa - 2,5 średniej krajowej.

Źr. Dziennik Zachodni