Od świąt Bożego Narodzenia do Nowego Roku bielscy strażacy wyjeżdżali do pomiarów tlenku węgla i podtruć trzy, cztery razy dziennie. W sumie w grudniu interweniowali aż 25 razy. Trzy pierwsze dni 2008 roku to pięć wyjazdów, na szczęście bez ofiar. W ubiegłym roku blisko 30 mieszkańców Bielska-Białej i całego powiatu zatruło się tlenkiem węgla. 23 grudnia, późnym wieczorem, w mieszkaniu przy ul. Kaletniczej śmiertelnie zatruła się 14-letnia dziewczynka.

Źr. Dziennik Zachodni