Na prawidłowo oznaczonym zakręcie w pobliżu "starej garbarni" w Łodygowicach bordowe Daewoo Espero wypadło z zakrętu i przelatując w powietrzu nad siatkowym płotem uderzyło w budynek mieszkalny. Na miejscu zginął 40-to letni mieszkaniec Radziechów i mężczyzna którego tożsamości nie udało się do tej pory ustalić.

Prawdopodobną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość jaką 24-latek rozwinął na ulicy Żywieckiej. Nie wiadomo też jeszcze czy kierowca był trzeźwy. Ciekawostką jest miejsce wypadku. Dom, w który uderzył samochód należy do państwa Tomaszków - tych samych, w których sklep motoryzacyjny uderzył w lipcu tego roku samochód kierowany przez bielskiego policjanta. Okoliczności wypadku z minionej nocy były bardzo podobne do poprzedniego. Tomaszkowie rozpoczęli wtedy starania o ustawienie na feralnym zakręcie energochłonnej bariery jednak do tej pory jeszcze nie udało się tego zrobić.

Źr. Radio Bielsko