W poszukiwania mężczyzny natychmiast zostało zaangażowanych czterech ratowników sekcji GOPR w Korbielowie, a także policjanci z Jeleśni i Bielska-Białej. Wiadomo było, że mężczyzna jest pijany i błąka się po lesie. Ratownikom i policjantom trudno było go namierzyć. Istniało niebezpieczeństwo, że mężczyzna może zamarznąć, gdyż w nocy z poniedziałku na wtorek temperatura panująca w Beskidach wynosiła kilka kresek poniżej zera. Na szczęście, gdy mężczyzna wytrzeźwiał, zaczął schodzić w dół. Odnalazł się wczoraj ok. godz. 2.40.

Źr. Dziennik Zachodni