Owady pomogą wyjaśnić zagadkową śmierć
Ciało 45-letniej kobiety zostało przypadkowo odkryte w zagajniku przy bielskiej ulicy Wyzwolenia, między ogródkami działkowymi a cmentarzem żołnierzy radzieckich. Znalazła je przechodząca obok kobieta. Natychmiast zaczęto ustalać tożsamość denatki. Okazało się jednak, że zmarła nie była poszukiwana, nikt nie zgłaszał w komendzie policji jej zaginięcia. Potem wyszło na jaw, że kobieta wyszła z domu tego samego dnia, w którym odnaleziono jej zwłoki. Rodzina zeznała, że rano poszła po zakupy i jej nieobecność nie wzbudziła od razu podejrzeń.
Jest już kilka hipotez w tej sprawie, ale policjanci na razie nie zdradzają szczegółów śledztwa. W rozwikłaniu powodów śmierci bielszczanki mają pomóc nie tylko nowe technologie, ale również... owady. Na razie funkcjonariusze czekają na rezultat testów obcego DNA, zdjętego z ciała ofiary. Zlecili dodatkowo badania entomologiczne jaj much, które znaleziono w martwym ciele. Ta właśnie analiza może być bardzo pomocna w określeniu czasu zgonu.
Źr. Dziennik Zachodni
Artykuł wyświetlono 872 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Barthez
Przecież owady ustalą tylko czas zgonu więc czy to jest ustalenie całej zagadki??

Klauzula informacyjna ›