Jeleń też chce jeść
Przez ostatnie miesiące beskidzcy myśliwi zgromadzili kilkaset ton różnego rodzaju karmy, przeznaczonej dla saren, jeleni, zajęcy i innych mieszkańców lasu. Teraz dla członków kół łowieckich, którzy z obowiązku muszą dokarmiać zwierzęta, a nie tylko polować, rozpoczął się pracowity okres. - Mamy w magazynie osiem ton siana, ponad sześć ton kukurydzy, sporo owsa i około 700 kilogramów soli. Pożywienie sukcesywnie wykładamy w czterdziestu paśnikach znajdujących się na naszym terenie - tłumaczy Stanisław Piela, łowczy Koła Łowieckiego "Jelenica" w Ustroniu. Dodaje, że najważniejsze jest to, by zwierzęta były dokarmiane regularnie. Niedopuszczalna jest sytuacja, że myśliwi najpierw zaczęliby karmić zwierzęta, a pewnego dnia przestaliby to robić. Takie praktyki niektóre gatunki mogłyby przepłacić życiem.
Źr. Dziennik Zachodni
Artykuł wyświetlono 1027 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
Barthez
Czasem potrzebny jest odstrzał zwierząt dla równowagi populacji. Ja też jestem przeciwny strzelaniu ale takie jest życie.
Wodarek
A może tak panowie myśliwi już będą tylko karmić zwierzęta w lesie bez strzelania? Przecież mogą sobie kupić jakąś konsolę lub grę komputerową "Myśliwy"? :)

Klauzula informacyjna ›