W różnych rejonach kraju jest z tym różnie. Nigdzie jednak tak, jak należy. W Bielsku-Białej ciągle trwa stan tzw. przejściowy. - Nic się nie zmieniło od czasu uruchomienia numeru. Miało być lepiej, gdy powstanie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, ale do dziś nie wiemy kiedy to będzie. O lokalizacji osoby wybierającej numer 112 nawet się nam nie śniło. Nie jesteśmy na razie również przygotowani do przejmowania zgłoszeń w obcych językach - mówi Ewa Beńko, rzecznik prasowy bielskiej PSP w Bielsku-Białej.

Źr. Dziennik Zachodni