Nowa kaplica będzie miała 30 m kw. powierzchni. - Takie miejsce jest bardzo potrzebne wielu aresztowanym. Dzięki temu otrzymają możliwość wyciszenia się i spotkania z sacrum. W przepełnionej celi nie ma na to szans - mówi ks. Antoni Kajzerek, od 18 lat diecezjalny kapelan więziennictwa. Mówi, że spośród osób przebywających w bielskim areszcie zwykle około 30 proc. uczestniczy w mszach. Wielu aresztowanych potrzebuje też rozmowy z księdzem.Kapelan musi we własnym zakresie urządzić kaplicę, dlatego potrzebuje pieniędzy na skromne wyposażenie. Chce tam wstawić ołtarz, tabernakulum a w przyszłości także Drogę Krzyżową. Potrzebne na ten cel pieniądze będzie zbierać w bielskich parafiach. Zapewnia, że kaplica będzie otwarta nie tylko dla katolików.

Źr. Gazeta Wyborcza