Wejść na europejskie salony
Tydzień temu, po 120 minutach gry, bielszczanki poległy po dramatycznym boju w Galati 2:3. Owszem, bielszczanki zbierały pochwały za swoją postawę, ale wyniku to już nie zmieni. Porażka z naszpikowanym m.in. reprezentantkami Serbii i Kuby Metalem Galati nie wpłynęła „dołująco” na bielskie siatkarki, a wręcz przeciwnie. Już w trzy dni później niemal „zmiotły” pilski Farmutil i to na jego boisku. Dodawszy do tego wcześniejszą wygraną w LSK z Winiarami Kalisz nie da się ukryć – zawodniczki BKS Aluprof osiągnęły wysoką formę. Kiedy więc jeśli nie teraz podjąć próbę wejścia na europejskie salony siatkarskie? Do awansu, obok znakomitej dyspozycji, konieczna będzie jeszcze odrobina szczęścia. Tak się bowiem składa, że w myśl regulaminu rozgrywek o Puchar CEV zwycięstwo np. 3:0 lub 3:1 awansu wcale nie gwarantuje. Przy ewentualnym remisowym stosunku wygranych spotkań, o promocji do III rundy rozgrywek zadecyduje wygrana w tzw. złotym secie, rozgrywanym do zdobycia 15-stu punktów. A tu już potrzebna będzie ogromna odporność nerwowa i uśmiech fortuny.
Artykuł wyświetlono 857 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›