Sezon 2007/2008 rozpoczęli od wygranej u siebie nad Skrą II Bełchatów 3:0. Tym razem role odwracają się. Gospodarzem niedzielnej potyczki (godz.13:00) są bełchatowianie. To młody zespół, ze sporymi możliwościami, ale dziewiąta pozycja w tabeli i 12-punktowy dorobek na pewno nikogo, poza rywalami, nie satysfakcjonuje. Tak już bywa z zespołami rezerw, że trudno przede wszystkim o kadrową stabilizację. Dlatego nie sposób np. przewidzieć w jakim składzie wystąpią miejscowi i kto ewentualnie zasili ich szeregi po sobotnim meczu PLS: Skra – Płomień. Jakie nastroje w bielskim obozie po sensacyjnym zwycięstwie z liderem z Nysy na jego parkiecie? Wygrana 3:1 powinna pozwolić wreszcie uwierzyć bielszczanom w ich potencjał. Bielszczanie udowodnili, że wszystkie zespoły I-ligowe muszą się nimi liczyć, i nie tylko w ich własnym obiekcie.

Niedzielne spotkanie zapowiada Grzegorz Wagner, szkoleniowiec BBTS Siatkarz-Original: - Twierdzę, że będzie to cięższy mecz, niż ten w Nysie. Rezerwy Skry są żądne rewanżu za porażkę w Bielsku. Bełchatowianie grają poniżej swoich możliwości, a pozycja w tabeli ich z pewnością nikogo tam nie zadowala. Jestem przekonany, że będą chcieli odbić się w górę tabeli. Dodatkową trudnością dla nas jest to, że nie wiemy w jakim składzie wystąpi nasz rywal. W pierwszym rzędzie i tak musimy pilnować samych siebie. Mam nadzieję, że po wygranej z Nysą chłopcy nie spoczną na laurach i także w Bełchatowie zagrają z pełnym zaangażowaniem. Mam nadzieję, że zajmowana przez nas piąta pozycja w tabeli nie „uśpiła” chłopaków. Dobrze byłoby wywieźć z Bełchatowa jakiś punkcik. Byłoby fajnie udać się na Święta w dobrym nastroju.

Źr. sportowebeskidy.pl