Poczta bez listonoszy
Problemu braku listonoszy nie da się tak łatwo rozwiązać. Zarabiają zaledwie po 1200 złotych brutto miesięcznie. Poczta próbuje kusić służbowymi ubraniami, bonami na święta. Chętnych jednak brak. A ci, którzy się nawet zdecydują, pracują bardzo krótko. Wolą wyjechać za granicę, a przy spadającym w kraju bezrobociu i tu coraz łatwiej znaleźć pracę lżejszą i lepiej płatną.
Źr. Dziennik Zachodni
Artykuł wyświetlono 847 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
RemikS
Pamiętam kiedyś (jakieś 4 lata temu) jak zwykły list który szedł jakieś 300 km dostałem 2 dni później... praktycznie nie opłacało się wysyłać piorytetem... wszyscy idą do przodu, ale jednak są firmy, które swoje usługi nie rozwija w dobrym kierunku... i niby coraz lepiej i w szybszym tempie jest rozwijany dział przesyłek czy kurierów...
pewny
Żeby załatwic cos na Poczcie Polskiej trzeba dać łapówkę - wtedy mozna to załatwić w tydzień (np. zakup znaczków dla sieci) może przy wysyłaniu listów jest tak samo - płacimy legalnie za znaczek a pani w okienku dajemy równowartość "na lewo" i wtedy pójdzie szybciej ... żałosna instytucja pójda z torbami za dwa lata
bb
dodam, że jeszcze nie dotarła i jakoś nie ma widoku, że dojdzie, a w niej jest karta do bankomatu, i za co płacimy tak wysokie opłaty???
bb
to racja, a mnie przesyłka idzie juz od 28.11.07, z Warszawy, fajnie, a z Włoch dostałam list po 4 dniach.
d
niedosc ze drogie to jeszcze placi sie za piorytet co idze dwa tygodnie
bardzo dużo wysyłajacy
jak to możliwe, ze oplaty za przesyłki są tak koszmarnie drogie, a listonosze zarabiają tak mało??? Kto na poczcie marnuje ciężkie miliony złotych???

Klauzula informacyjna ›