Jest wysoce prawdopodobne, że już wkrótce, jeśli wezwiemy pogotowie do wypadku, zamiast lekarza przyjadą pielęgniarka z ratownikiem medycznym - informuje "Dziennik Zachodni". W śląskich pogotowiach brakuje lekarzy. W ciągu ostatnich miesięcy z pracy odeszło ponad stu lekarzy, czyli jedna piąta! Coraz częściej w śląskich karetkach jeżdżą tylko pielęgniarka z ratownikiem medycznym po trzyletnim studium, który nie jest lekarzem i nie może np. stawiać diagnozy czy wypisywać recept. I tak na przykład do pogotowia w Pyskowicach k/Gliwic (gdzie nie ma już ani jednego lekarza) dojeżdżają medycy oddelegowani aż z Katowic.