Osiemnaście pielęgniarek zwolniło się w ostatnich kilku miesiącach z pracy w Szpitalu Śląskim w Cieszynie. Kandydatek, które zajęłyby ich miejsca brakuje. Powód jest prosty. — Wielkim błędem było zamknięcie w latach 90. szkoły dla pielęgniarek w Cieszynie. Dzisiaj zaczyna ich brakować — przekonuje Jan Kawulok, dyrektor Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Cieszynie. — Ale problem ma wymiar ogólnośląski. Kiedyś w całym województwie zawód pielęgniarki zdobywało 1000 pań, dzisiaj zaledwie 80. Koniecznie musimy wrócić do kształcenia pielęgniarek w Cieszynie.

Źr. gazetacodzienna.pl