Może to cisza przed burzą? – ze śmiechem odpowiada sam zainteresowany. Najczęściej nazwisko bramkarza bielskiego II-ligowca wymieniano w kontekście PGE GKS Bełchatów. Pojawiały się sugestie dotyczące kieleckiego Kolportera Korony. Ile w tym faktów, ile domysłów, a ile plotek?

– Z nikim nie prowadzę rozmów dotyczących ewentualnego transferu i nikt nie zwracał się z taką propozycją – ucina Ł. Merda. Być może ten brak zainteresowania wynika z faktu, iż zawodnika obowiązuje jeszcze roczna umowa z klubem i do transferu mogłoby dojść jedynie po zapłaceniu przez zainteresowaną stronę tzw. odstępnego. Ponadto zawodnik nie jest reprezentowany przez żadnego z menadżerów.

- I jak na razie nie zamierzam takiego zatrudniać. Mam określone zdanie o tych panach i dodam, że nie jest to pochlebna opinia – zaznacza Ł. Merda. Kto jak kto, ale z pozostania golkipera w mieście pod Szyndzielnią najbardziej ucieszyliby się kibice Podbeskidzia. Wszak w ich plebiscycie Ł. Merda został wybrany najlepszym zawodnikiem klubu w rundzie jesiennej. Dodajmy, jak najbardziej zasłużenie i to nie tylko ze względu na obronione trzy rzuty karne w zakończonych rozgrywkach.