Siła rumuńskiej siatkówki klubowej nie jest znacząca w skali europejskiej, ale w tym konkretnym przypadku trzeba zachować daleko idącą ostrożność w wyrażaniu opinii. Metal Galati awansował do II rundy Pucharu CEV ogrywając w derbowym dwumeczu inną rumuńską drużynę – Dinamo Bukareszt, wykorzystując przy tym regulaminową „osobliwość” obowiązującą od ubiegłego roku. Po zwycięstwie 3:1 na własnym boisku, siatkarki Metalu poległy w stolicy Rumunii 0:3. O awansie do dalszej fazy rozgrywek zdecydował „złoty set”, w którym zawodniczki z Galati zwyciężyły 15:9.

W czym więc siła aktualnego lidera rozgrywek ligowych w Rumunii? W składzie personalnym Metalu, w którym nie brak siatkarek z „najwyższej półki”. Od dwóch lat rozgrywającą Metalu jest Maja Ognjenovič. To podstawowa zawodniczka reprezentacji Serbii, z którą w ubiegłym roku wywalczyła brąz MŚ, a w tegorocznych mistrzostwach Europy sięgnęła po wicemistrzostwo. Dla formalności dodajmy, że M.Ognjenovič została uznana najlepszą rozgrywającą turnieju rozgrywanego w Belgii i Luksemburgu. Kolejnym filarem Metalu Galati jest inna z reprezentantek Serbii – Brizitka Molnar. W kadrze zawodniczej rywala BKS Aluprof, obok zawodniczek krajowych, znajdują się jeszcze siatkarki z Chorwacji i Mołdawii, a na pozycji libero występuje ex-reprezentantka Kuby – Mayvelis Martinez Adlum. Z ławki trenerskiej zespołem steruje także nie byle kto, bo selekcjoner reprezentacji Serbii – Zoran Terzič. Pierwsze spotkanie II rundy Pucharu CEV rozegrane zostanie w Galati, w terminowym przedziale 11-13 grudnia br. Spotkanie rewanżowe odbędzie się tydzień później w Bielsku-Białej.