Pożar hali w Węgierskiej Górce
Wypełniona łatwopalnymi brykietami hala o powierzchni 450 m kw. spłonęła niemal doszczętnie. 15 zastępów straży pożarnej, które walczyły z ogniem, skupiło się tylko na tym, by ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie zabudowania. Na szczęście w fabryce nikt o tej porze nie pracował i nikomu nic się nie stało. Specjaliści liczą straty, jakie spowodował ogień. Gdy zamykaliśmy "Gazetę", przyczyna pożaru była jeszcze nieznana, a na miejscu trwało dogaszanie pogorzeliska.
Źr. Gazeta Wyborcza
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 777 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›