Początek spotkania należał do rewelacyjnie spisujących się bielszczan. Ze zdobytych przez siatkarzy BBTS-u 25-ciu punktów, tylko jeden, został „oddany” po błędzie wrocławian. Gwardziści narzucili swój sposób gry drugim secie. Podopieczni Grzegorza Wagnera dogonili rywali w końcowych fragmentach seta, ale zabrakło koncentracji i dokładności, aby postawić ”kropkę na i”. Trzecia odsłona zdecydowanie należała do gospodarzy. Przyjezdni podjęli walkę dopiero w czwartej partii. Po w miarę wyrównanym przebiegu seta, znów końcowa sekwencja była domeną Gwardii.

Źr. sportowebeskidy.pl