Kto kupi Silesię ?
Cenę wywoławczą, poniżej której kopalni kupić nie można, ustalono ostatecznie na 111 milionów złotych. Ogłoszenie przetargu odbyło się z dużym opóźnieniem w stosunku do pierwotnie założonego harmonogramu sprzedaży czechowickiej kopalni. Dość powiedzieć, iż jeszcze wiosną tego roku planowano, że we wrześniu, a najdalej w październiku, przeznaczona do likwidacji Silesia będzie miała nowego, prywatnego właściciela.
Opóźnienie procedury przetargowej nie jest zresztą jedynym problemem dla szukającego inwestora zakładu. Przynajmniej na razie nic nie wskazuje na to, że do przetargu przystąpi więcej niż jeden oferent. Na szczęście nie oznacza to, że przetarg będzie nieważny. W takiej sytuacji trudno się jednak spodziewać, że cena uzyskana ze sprzedaży Silesii będzie wyższa od wywoławczej, bo warunki zakupu zakładu zacznie dyktować jedyny chętny do jego kupienia.
Źr. Kronika Beskidzka
Opóźnienie procedury przetargowej nie jest zresztą jedynym problemem dla szukającego inwestora zakładu. Przynajmniej na razie nic nie wskazuje na to, że do przetargu przystąpi więcej niż jeden oferent. Na szczęście nie oznacza to, że przetarg będzie nieważny. W takiej sytuacji trudno się jednak spodziewać, że cena uzyskana ze sprzedaży Silesii będzie wyższa od wywoławczej, bo warunki zakupu zakładu zacznie dyktować jedyny chętny do jego kupienia.
Źr. Kronika Beskidzka
Artykuł wyświetlono 822 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Barthez
Myśle że lepiej będzie z nowym inwestorem. Przynajmniej zainwestuje i będzie opłacalne wydobycie.

Klauzula informacyjna ›