W schronisku jest coraz ciaśniej, tymczasem nie ma dnia, żeby ktoś nie pukał do drzwi, błagając o dach nad głową. Ksiądz Wencepel prosi o pomoc dla swoich podopiecznych. - Potrzebujemy ciepłych butów, bielizny, odzieży - prosi. - Będą przychodzili kolejni bezdomni. Przy takich temperaturach wystarczy kilka dni bez dachu nad głową i dochodzi do tragedii. A co dopiero, jak zaczną się mrozy - martwi się proboszcz.

Bezdomni mężczyźni to nie jedyni podopieczni ustrońskiego proboszcza. Prowadzi on także domy dla bezdomnych matek z dziećmi, założył biuro pośrednictwa pracy dla bezrobotnych.

Bezdomnym można pomóc wpłacając pieniądze na konto prowadzonej przez proboszcza Fundacji Dobrego Pasterza - Bank Spółdzielczy Ustroń 65812900042001001498970001.

Źr. Gazeta Wyborcza