Sprawcy ujęci zostali wczoraj w nocy na ulicy Partyzantów w Bielsku-Białej po krótkim pościgu. Przed zatrzymaniem zdążyli wybić szybę w samochodzie marki Volkswagen Passat, należącym do jednej z firm ochroniarskich. Z miejsca zdarzenia odjechali Fiatem Cinquecento. Informację o uszkodzeniu mienia pracownicy ochrony przekazali policjantom.

Funkcjonariusze rozpoczęli pościg. W trakcie pościgu sprawcy chcąc uniknąć zatrzymania, rzucali w kierunku radiowozu butelkami z łatwopalną cieczą. Jedna z tych butelek zapaliła się na drodze. Szybka i skuteczna akcja doprowadziła do zatrzymania chuliganów. Ponieważ byli agresywni zastosowano wobec nich chwyty obezwładniające i kajdanki.

Okazało się, że pojazd, którym uciekali został skradziony przed tygodniem w Kętach. Sprawcy wyposażyli go w kradzione tablice rejestracyjne. Jakby tego było mało kierujący tym pojazdem Edward B. był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał on we krwi prawie 2 promile alkoholu. To nie pierwszy raz, kiedy wsiadł za kierownicę znajdując się pod wpływem alkoholu. We wrześniu tego roku policjanci zatrzymali go na podobnym przestępstwie. Wówczas Prokurator Rejonowy w Bielsku-Białej zastosował wobec niego dozór policyjny. Sprawca nie zastosował się do postanowienia Prokuratury, zobowiązującego go do stawiennictwa trzy razy w tygodniu w jednym z bielskich komisariatów i nie zgłaszał się na dozór.

Obaj zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Odpowiedzą za zniszczenie mienia i stawianie oporu podczas policyjnej interwencji. Edward B. odpowie dodatkowo za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz paserstwo. Za przestępstwa te grozi im kara 5 lat pozbawienia wolności. O ich losie zadecyduje Prokuratura i Sąd. Policjanci wnioskują o zastosowanie wobec Edwarda B. tymczasowego aresztu.

Źr. KMP Bielsko-Biała