Rodzice nie muszą płacić na komitet
Przypomina o tym ministerstwo edukacji. MEN rozesłało do kuratorów oświaty pismo w tej sprawie. Resort chce, by zdyscyplinowali oni dyrektorów szkół. Ale szkolna praktyka wygląda inaczej. W większości państwowych podstawówek czy gimnazjów pierwsze po wakacjach zebranie ma ten sam scenariusz: nauczyciel prosi rodziców, by zadeklarowali, ile wpłacą na rzecz szkoły. Czasem wychowawcy wyznaczają minimalny próg opłaty (to nawet ok. 200 zł). A potem szkoła z uporem księgowego pilnuje, by zadeklarowane kwoty znalazły się w jej kasie.
Źr. Dziennik Zachodni
Źr. Dziennik Zachodni
Artykuł wyświetlono 921 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Barthez
Ja jestem przeciwny opłatom w szkołach publicznych.
niezarejestrowany -
Moja córka nie dostała swiadectwa w czerwcu bo nie zapłaciłam na komitet rodzicielski.....
RemikS
No i dobrze że się za do wzięli... czyżby dzieci chodziły do szkół publiczno-prywatnych...

Klauzula informacyjna ›