Burze połączone z intensywnymi opadami deszczu przeszły rano nad Śląskiem Cieszyńskim, doświadczonym przez sierpniową powódź. Wystąpiły lokalne podtopienia. Obficie pada także w stolicy Podbeskidzia. Dyżurny synoptyk bielskiej stacji meteorologicznej w Bielsku-Białej Marek Widomski powiedział, że w ciągu godziny w mieście spadło aż 46 litrów deszczu na 1 metr kwadratowy i wciąż go przybywa. Strażacy wypompowują wodę z podtopionych piwnic domów. Ulice zamieniły się w potoki. Jak informuje Adam Caputa z PSP w Bielsku-Białej, ze względu na zalanie został zamknięty ciąg ulic od Partyzantów (okolice Urzędu Pracy) do al. Andersa. „Zaangażowaliśmy do pracy wszystkie nasze jednostki. Mam sporo zgłoszeń związanych z zlanymi piwnicami i ogrodami, także z powiatu” - dodaje Caputa. W Cieszynie i okolicach - jak poinformował dyżurny PSP sytuacja nie jest zła. Na Śląsku Cieszyńskim doszło do lokalnych podtopień w Cieszynie, Skoczowie i Zebrzydowicach. Teraz straż interweniuje tylko w czterech przypadkach, chodzi o powalone drzewo i zalane piwnice. Nie ma żadnych niepokojących informacji o stanie podnoszenia się wód w rzekach.