Dyrektorzy liczą pieniądze bo czekają ich spore zakupy. Szkolne biblioteki trzeba zaopatrzyć w nowe książki. Te, które do nowego kanonu lektur wpisali Roman Giertych i kolejny minister edukacji Ryszard Legutko. Braków jest sporo. Ale dyrektorzy się nie spieszą. Dlaczego? Boją się, że razem z nowym rządem czeka ich nowa lista lektur.  Nauczyciele mają ciężki orzech do zgryzienia. - Brak dostępu do książek to spory problem - potwierdza Ewa Aleksiej, przewodnicząca Stowarzyszenia Nauczycieli Polonistów. Dlatego nauczyciele chcą protestować i sami prosić nowego ministra o zmianę kanonu lektur. - Decyzja o tym, co będą czytać dzieci, musi być przemyślana i przedyskutowana z nauczycielami - argumentuje Ewa Aleksiej. Zapowiada, że gdy tylko zaprzysiężony zostanie nowy szef resortu edukacji, Stowarzyszenie Nauczycieli Polonistów wyśle na jego ręce odpowiednie pismo.

Źr. Metro