Dziewięcioletni Patryk przyjęty do policji
Patryk cierpi na białaczkę, zakończył leczenie, jest pod opieką hospicjum. A że Fundacja realizuje najśmielsze pragnienia... Ledwo Patryk wysiadł z radiowozu, zatrzymał pierwsze auto. Osobowe, kierowca zdziwiony. - Poproś o prawo jazdy, patrz poważnym wzrokiem na kierowcę, sprawdź, czy to ten sam, co na zdjęciu, a teraz rejestrację, czy się zgadza z tymi cyferkami w dokumencie - pouczali policjanci. - Wszystko w porządku? No to oddaj honor i życz szerokiej drogi.Z ciężarówką poszło łatwiej. Patryk wdrapał się do kabiny i sprawdził stan techniczny auta, wypytał o gaśnicę, trójkąt, zbadał trzeźwość. Kierowca ciężarówki też był w porządku, a Patryk tak bardzo chciał wlepić mandat. Dlatego chce zostać policjantem. Więc policjanci wzięli go jeszcze na przejażdżkę po autostradzie wozem z wideorejestratorem. Wlepił trzy mandaty i był bezwzględny.
Źr. Gazeta Wyborcza
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 959 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›