Zasłużony urlop po udanym sezonie
Takim właśnie bilansem szczyci się Tomasz Hamerlak, wózkarz BZSR Start Bielsko-Biała. O zakończonym sezonie opowiada brązowy medalista Igrzysk Paraolimpijskich w wyścigu maratońskim z Aten: - Z mistrzostw na Tajwanie udało mi się przywieźć cztery krążki. Dość szczęśliwie wywalczyłem brąz na dystansie ośmiuset metrów. Na identycznym miejscu zakończyłem wyścig na 10 kilometrów. Tytuły wicemistrza świata zdobyłem w rywalizacji na 5 kilometrów i 1500 metrów. W tym ostatnim wyścigu byłem najbliżej zwycięstwa. Generalnie muszę sezon uznać za udany. Już w czerwcu br., w Szwajcarii, wypełniłem limit czasowy w maratonie, uprawniający do startu na przyszłorocznych igrzyskach w Pekinie. Osiągnąłem także limity na innych dystansach. W bezpośredniej rywalizacji wygrywałem z wózkarzami, którzy ustanawiali w tym sezonie rekordy świata na 1500 i 5000 metrów. To chyba dobry sygnał i prognostyk przed następnym sezonem? – pyta retorycznie T.Hamerlak.
Ostatnim akcentem sezonu był dla bielszczanina udział w maratonie w Berlinie: - Ukończyłem zawody na siódmym miejscu, bez wielkiej satysfakcji z wyniku. Trasa była bardzo ciężka, a poza tym drugą część sezonu w niemal w pełni poświęciłem startom na stadionowych bieżniach - przyznaje bielski wózkarz.
Aktualnie niepełnosprawny lekkoatleta Startu odpoczywa po trudach minionego sezonu i snuje plany przed rokiem olimpijskim. – W połowie listopada wznowię treningi. W planach mam znacznie mniej startów, niż w tym roku. Wszystko będzie podporządkowane udziałowi w Igrzyskach Paraolimpijskich. W planach mam udział w dwóch mityngach i jednym maratonie w Szwajcarii. Starym zwyczajem będę również startował w Czechach. W samym Pekinie zamierzam rywalizować na dystansach 1500 i 5000 metrów i oczywiście w maratonie. Trochę żałuję, że wycofano z programu igrzysk wyścig na 10 kilometrów - kończy T.Hamerlak.
Źr. sportowebeskidy.pl
Ostatnim akcentem sezonu był dla bielszczanina udział w maratonie w Berlinie: - Ukończyłem zawody na siódmym miejscu, bez wielkiej satysfakcji z wyniku. Trasa była bardzo ciężka, a poza tym drugą część sezonu w niemal w pełni poświęciłem startom na stadionowych bieżniach - przyznaje bielski wózkarz.
Aktualnie niepełnosprawny lekkoatleta Startu odpoczywa po trudach minionego sezonu i snuje plany przed rokiem olimpijskim. – W połowie listopada wznowię treningi. W planach mam znacznie mniej startów, niż w tym roku. Wszystko będzie podporządkowane udziałowi w Igrzyskach Paraolimpijskich. W planach mam udział w dwóch mityngach i jednym maratonie w Szwajcarii. Starym zwyczajem będę również startował w Czechach. W samym Pekinie zamierzam rywalizować na dystansach 1500 i 5000 metrów i oczywiście w maratonie. Trochę żałuję, że wycofano z programu igrzysk wyścig na 10 kilometrów - kończy T.Hamerlak.
Źr. sportowebeskidy.pl
Artykuł wyświetlono 1088 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›