Nikodem i Ewa urodzili się w Bielsku - Białej, ale od paru lat mieszkają poza granicami kraju. To właśnie ciekawa naukowa praca spowodowała że wyjechali do Niemiec. Oboje zaliczają się do tzw. wykształciuchów - a w tym roku podobno wykształciuchy idą licznie do urn wyborczych.

Mamy nadzieję że kiedyś przyjedziemy do Polski na stałe - dlatego też bardzo nam zależy, aby zmieniło się w Polsce jak najwięcej. Informacje, które do Nas docierają z Polski są bardzo niepokojące - wręcz czasami jesteśmy zażenowani - to Nas  zmobilizowało do głosowania - mówi Nikodem w imieniu tego młodego małżeństwa.

W tym roku wiele mówi się o Poloni - może dlatego że jest wyjątkowo liczna, a może dlatego że bardzo licznie głosuje. Kilkumetrowe kolejki przed konsulatami nie odstraszają emigrantów - Polonia tłumnie stawiła się na wybory. Zarejestrowało się w sumie ponad 170 tysięcy wyborców, a frekwencja zapowiada się wysoka.

 Chciałabym aby pozycja Polski po wyborach nie uległa pogorszeniu - a uległa poprawie - Polonia bardzo liczy na ustabilizowanie polskiej polityki - mówi w imieniu swoim oraz całej Poloni Ewa.