Ogień pojawił się w sobotę popołudniu w prywatnym gospodarstwie. Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej, właściciel wyprowadził z budynków zwierzęta: 3 konie i 2 świnie. 69 zastępów strażaków: zawodowych i ochotników walczyło z żywiołem przez 7 godzin. "Paliło się 200 metrów sześciennych siana.
Prace trwały jeszcze po ugaszeniu ognia"- powiedział oficer dyżurny straży pożarnej w Żywcu.

Spłonęły: stodoła, dach na stajni i specjalistyczne urządzenia rolnicze: sieczkarnia, dmuchawa i glebogryzarka. Przyczyna pożaru nie jest znana.

Źr. Radio Bielsko