Uciążliwa spalarnia?
Mieszkańcy Cygańskiego Lasu, szczególnie z ulic Junackiej, Spornej i Wspaniałej skarżą się na sąsiedztwo spalarni przy szpitalu wojewódzkim. Narzekają na duszący dym. „Tu nie da się żyć. Drzewa usychają, a my mamy problemy ze zdrowiem”. - mówią.
W szpitalu wojewódzkim nic nie wiedzą o problemach swoich sąsiadów. Bohdan Tworzyański, z-ca dyrektora d/s administracyjno-technicznych był zaskoczony całą sytuacją. „Jesteśmy w stałym kontakcie z radą osiedla, regularnie spotykamy się z mieszkańcami”. Dodaje, że spalarnia powstała zgodnie z prawem, cztery razy w roku jest kontrolowana przez firmę z zewnątrz i jak do tej pory żadnych przekroczeń w normach emisji zanieczyszczeń nie odnotowano. W tej sprawie ludzie mogą zgłosić swoje zażalenia w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska, Sanepidzie albo w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Bielsku –Białej .
Artykuł wyświetlono 1211 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›