Do naszych czasów z warowni na Wołku nie ostało się zbyt wiele. Fragmenty fundamentów, ziemne obwałowania, pozostałości fosy, to wszystko co można tam zobaczyć. Mimo to zamek od lat rozpalał emocje miłośników historii oraz poszukiwaczy skarbów. Wśród okolicznych mieszkańców krążyły bowiem opowieści o nieprzebranych skarbach skrywanych przez średniowieczne ruiny. Prowadzone na terenie resztek zamczyska badania archeologiczne co prawda gminnych podań nie potwierdziły, udowodniły jednak ponad wszelką wątpliwość, że mamy do czynienia z cennym średniowiecznym zabytkiem, jakich na Podbeskidziu niewiele. Dlatego coraz więcej osób chciało ruiny zamku na Wołku zobaczyć, poznać jego historię, poczuć atmosferę tego miejsca.

Źr. Kronika Beskidzka