Czemu? Bo od niedawna w Żywcu dochodzi do chuligańskich wybryków, które zdaniem Romana Kwiatkowskiego z Oświęcimia, który reprezentuje stowarzyszenie, ewidentnie mają podłoże rasistowskie. Roman Kwiatkowski chce, by sprawą zajęła się prokuratura.

Stowarzyszenie Romów w Polsce nazywa te wypadki "nawoływaniem do waśni na tle narodowościowym". Romowie uważają też, że gdy chuligani mieli dobijać się do drzwi pana Leszka, policja nie przyjechała na wezwanie. Żywiecka policja prowadzi postępowanie w sprawie napisów i ulotek, typuje już grupę podejrzanych. Ale twierdzi, że nikt o nocnym waleniu w drzwi ich nie zawiadamiał. Mirosław Karwacki, szef wydziału kryminalnego żywieckiej Komendy Powiatowej Policji zaznacza, że dla policji kolor skóry sprawcy czy poszkodowanego nie ma znaczenia. Ale... - Nie odnotowaliśmy takiego zgłoszenia. Wszystkie rozmowy z dyżurnymi są nagrywane. Powiem więcej: mamy stały kontakt z wójtem żywieckich Romów, który bywa u nas często zgłaszając kolejne sprawy lub pytając o przebieg tych związanych ze społecznością romską. Tego incydentu nam jednak nie zgłaszał - mówi Karwacki.

Źr. Dziennik Zachodni