- Niestety nie udało nam się przeprowadzić wystarczającego naboru. Wielu studentów wyjechało za granicę i zrezygnowali ze studiów. Kolejnym powodem jest niemożność zabezpieczenia minimum kadrowego wykładowców - mówi Stanisław Oczko, właściciel uczelni.

Studenci, którzy rozpoczęli naukę nie zostaną na lodzie. Będą mogli kontynuować studia w bielskiej Wyższej Szkole Bankowości i Finansów. Zajęcia będą się częściowo odbywały w Ketach.

Źr. Radio Bielsko