W czeskich gminach pojawia się coraz więcej oznaczeń w językach czeskim i polskim. Jest to spowodowane tym, że na Zaolziu żyje kilka tysięcy Polaków. W Cieszynie nie ma mniejszości czeskiej, ale za to przyjeżdżają tu tysiące sąsiadów na zakupy, dlatego miasto również myśli o wprowadzeniu dwujęzycznych oznaczeń.

Na razie jednak nie wiadomo kiedy Cieszyn zdecyduje się wprowadzić czeskie napisy. Żadne konkretne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. — W regionach przygranicznych takie praktyki powinny być rzeczą naturalną — uważa Jan Matuszek, wiceburmistrz Cieszyna.

Źr. gazetacodzienna.pl