Zgodnie z harmonogramem przetarg miał zostać ogłoszony 21 września. Jednak Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej w rozmowie z DZ zapowiadał, że termin może się opóźnić. Teraz okazało się, że doradcy z firmy Pricewaterhouse Coopers, wyceniającej majątek kopalni, postanowili wykonać jeszcze jedną symulację. Badają czy Silesia w sytuacji, gdy nowy właściciel nie będzie inwestował w nowe złoża, a jedynie prowadził wydobycie aktualnie dostępnych (szacunkowo jest to 6 mln ton węgla, analiza zakłada wydobycie 1,2 mln ton rocznie), wypracuje zysk czy przyniesie straty.

Źr. Dziennik Zachodni