Chodzi o słynne osuwisko na zeskoku budowanej skoczni K-120 w Wiśle Malince, do jakiego doszło 9 sierpnia 2006 roku. Na wysokości wieży sędziowskiej runęły zwały ziemi i skał na odcinku około 15 metrów. Nikomu nic się nie stało, ale zniszczone zostały rusztowania przygotowane do zamontowania igelitu. Ekspertyza wykazała, że rodzaj gruntu został źle zakwalifikowany. Wątpliwości dyrektora COS dotyczą też wykonania inwestycji. I najważniejsze - czy projekt był w ogóle możliwy do zrealizowania? Straty spowodowane osuwiskiem wyniosły 9 mln złotych. Sprawie przyjrzy się prokuratura.

Źr. Dziennik Zachodni