W powiatach bielskim, cieszyńskim i żywieckim doszło w tym czasie do trzynastu śmiertelnych wypadków przy pracy, w powiatach oświęcimskim, suskim i wadowickim - do pięciu.

Czarną serię rozpoczął upadek mieszkańca Kaczyc z rusztowania, który zmarł po przewiezieniu do szpitala. Jak się okazało, mężczyzna tylko pomagał przy pracy sąsiadowi, nie był u niego zatrudniony.

Źródło: Kronika Beskidzka