Około godziny 11.00 z 68-letnią mieszkanką ulicy Drzymały w Bielsku-Białej telefonicznie skontaktowała się nieznajoma kobieta przedstawiając się jako jej dalsza krewna o imieniu "Gosia - córka kuzynki z Tychów".

Oszustka poprosiła zaskoczoną kobietę o pożyczkę pieniędzy na zakup samochodu. Kiedy ofiara wyraziła zgodę na pożyczkę zaoszczędzonej sumy, sprawczyni oznajmiła, że nie może odebrać pieniędzy osobiście, bowiem jest w salonie, gdzie dopełnia formalności związanych z zakupem pojazdu, a odbierze je jej przyjaciel. Po jakimś czasie obcy mężczyzna faktycznie odwiedził pokrzywdzoną. Na klatce schodowej bloku kobieta przekazał mu pieniądze. W sumie tysiąc złotych i 300 dolarów. Sprawca zachowywał się spokojnie, zdążył nawet przeliczyć przekazane mu banknoty. Okazało się, że wśród banknotów w obcym nominale brakuje 100 dolarów, o które się upomniał. Wówczas ofiara przekazała mu brakującą kwotę. Dopiero po jakimś czasie, kiedy po sprawcy nie było już śladu zorientowała się jak łatwo dała się oszukać. Kiedy skontaktowała się z krewną, ta kategorycznie stwierdziła, że nie kupowała w tym dniu nowego samochodu, a już tym bardziej nie pożyczała żadnych pieniędzy.

Źródło: Policja Bielsko - Biała