Nieznany sprawca wykorzystał nieuwagę bielszczanki i w sklepie przy ulicy Partyzantów skradł należący do niej telefon komórkowy o wartości 1500 złotych. Z kolei w Kozach przy ulicy Bielskiej z kieszeni spodni mieszkańca tej miejscowości złodziej skradł portfel z pieniędzmi i dokumentami, narażając właściciela na straty w wysokości przeszło 200 złotych.

Złodzieje w dalszym ciągu grasują też na terenach bielskich ogródków działkowych. Z altanki przy ulicy Wyzwolenia sprawca skradł saszetkę z pieniędzmi w kwocie 400 złotych.

Pamiętajmy także, aby nie pozostawiać wartościowych przedmiotów w samochodach. Torby, saszetki, plecaki, a nawet odzież pozostawiane w widocznym miejscu, np. na tylnych siedzeniach są łatwym łupem dla sprawców. Złodzieje "w mgnieniu oka" wybijają szyby, wyłamują lub rozwiercają zamki i szybko stają się nowymi "posiadaczami" pozostawionych przedmiotów. Często szkoda spowodowana uszkodzeniem szyby lub zamka w pojeździe jest dużo wyższa, aniżeli wartość skradzionych rzeczy. Dal przykładu - wczoraj z niezamkniętego samochodu marki Volkswagen Transporter zaparkowanego przy ulicy Sukienniczej w Bielsku-Białej nieznany sprawca skradł papierosy różnych marek o wartości 10 tysięcy złotych.

Źr. KMP Bielsko-Biała