Przez cały wtorek członkowie komisji budżetowej Urzędu Miejskiego w Szczyrku zastanawiali się jak wyjść z tej sytuacji.

- Ustaliliśmy, że wygospodarujemy pieniądze na dopłaty do kursów - poinformował nas w środę wiceburmistrz Szczyrku Wojciech Kufel. - Jednak nasi prawnicy mają pewne wątpliwości. Mianowicie jako miasto nie możemy dofinansowywać transportu lokalnego obsługiwanego przez spółkę, która leży w gestii starosty. Jeśli wedle przepisów będziemy mogli to zrobić, wówczas dopłacimy do kursów. Jestem przekonany, że dojdziemy do porozumienia.

Wczoraj po południu samorządowcy ze Szczyrku spotkali się z prezesem bielskiego PKS, żeby porozmawiać na temat wyjścia z patowej sytuacji.

W najbliższy weekend autobusy mają do Szczyrku jeździć, ale kursów będzie mniej, a w dodatku bilety droższe. Na razie nie wiadomo, o ile.

Źródło: Dziennik Zachodni