Akcja gaśnicza trwała około sześć godzin, zakończyła się w środku nocy. Do rana strażacy pilnowali, by w pogorzelisku ponownie nie rozniecił się ogień.

Na szczęście nikt nie ucierpiał. Z ogniem walczyło 36 strażaków PSP, OSP i jednostki wojskowej. Straty oszacowano na 40 tys. zł. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi bielska policja.

Źr. Dziennik Zachodni